WILAMOWIANIE

Na rynku stoją niskie, zadbane domy z kolorowymi okiennicami, a wzdłuż ulic biegną rzędy kwitnących pelargonii. W powietrzu słychać coś niezwykłego – rozmowy w języku, którego nie zna nikt poza mieszkańcami tej jednej miejscowości.

„Güter mügja, hoüt ej å śejner tag” – mówi starsza kobieta z jaskrawo różową wstążką we włosach. Brzmi to trochę jakby niemiecki, ale nie do końca – i to właśnie jest Wymysiöeryś, język Wilamowian.