KARAIMI

Wyobraź sobie ciepły, letni dzień nad Jeziorem Galwe w Trokach, na Litwie. Drewniane domy stoją w równym szeregu, każdy z trzema oknami od frontu. Według lokalnej legendy jedno jest dla Boga, drugie dla cara, a trzecie dla siebie. Z kuchni dobiega zapach mięty, cebuli i mięsa – ktoś właśnie piecze kibiny, kruche pierogi z jagnięciną.

Gospodyni wyciera ręce o lniany fartuch i zaprasza do środka:

– Spróbuj, to nasze karaimskie jedzenie – mówi z dumą.

Choć Troki są dziś na Litwie, ta scena jest częścią historii, która ma również polski rozdział. Bo Karaimi, choć nieliczni, od setek lat mieszkają na ziemiach Rzeczypospolitej. A ich opowieść jest jak podróż między Wschodem a Zachodem.