Poranek w Bieszczadach ma zapach mokrego lasu, dymu z pieca i wiatru znad połonin. Na wąskiej drodze, między drewnianymi płotami, idzie starszy mężczyzna w lnianej koszuli, z torbą przewieszoną przez ramię. Mija małą cerkiewkę z cebulastymi kopułami, na której deski osiadła rosa.

Muzeum stara się zachować pamięć o Bojkach, którzy od przeszło pięciu stuleci wzbogacali barwny krajobraz etniczny tych ziem, a których historia została przerwana w połowie XX w

Debiutancka płyta zespołu Wernyhora „Bojkowski głos Bieszczadu”. Krążek zawiera pieśni z obszaru Bojkowszczyzny w niezwykłych aranżacjach. Cudowna muzyka z karpacką duszą!

Początek wiosny Bojkowie, podobnie zresztą jak i na całej Ukrainie, odliczali od dnia Spotkania (Ofiarowania) Pańskiego, kiedy to, jak się wierzy, „zima spotyka się z latem”.

Jeszcze raptem 70 lat temu nasza bieszczadzka kraina tętniła życiem. Mimo że niegościnna i obdarzona surowym klimatem, miała ona swoich rdzennych mieszkańców.

To zbiór ponad dwustu unikatowych zdjęć wykonanych przed drugą wojną światową przez znakomitego etnografa i znawcę sztuki ludowej – Romana Reinfussa.